Osiara - Strona Polskiego Skutera OSA

Relacja ze Zwiadu "Łuk Wart i Odry" - wrzesień 2011r.


W dniach 3 i 4 września, korzystając z przepięknej pogody, uczestniczyłam w kolejnym Zwiadzie organizowanym przez Rotmistrza naszego Szwadronu Pojazdów Militarnych i Zabytkowych.

Tym razem Zwiad odbywał się pod kryptonimem "Łuk Wart i Odry" i prowadził w rejon Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego www.bunkry.lubrza.pl. Zaczęliśmy od zwiedzania wspaniale odrestaurowanego wiatraka w miejscowości Dębe. Następny był Międzychód - postój na rynku, lody, zdjęcie przy fontannie i nawiązanie nowych kontaktów. Kolejny etap Międzyrzecz i PĘTLA BORYSZYŃSKA, czyli kompleks podziemnych umocnień z okresu II wojny światowej, o łącznej długości korytarzy ponad 30 kilometrów.

Bazę noclegową mieliśmy w Łagowie nad samym jeziorem z krystalicznie czystą wodą w otoczeniu sosnowych lasów. Następny dzień upłynął nam równie fantastycznie na zwiedzaniu Łagowa.

W sumie Oska miała do pokonania 300 km. Spisywała się świetnie w przeciwieństwie do jej właścicielki czyli mnie. Członkowie Szwadronu musieli mnie stale pilnować. Najpierw zgubiłam na trasie swój kultowy szal w grochy. Potem była pomoc przy odpalaniu Oski. Jak się okazało zupełnie byłaby niepotrzebna, gdybym przekręciła kluczy w stacyjce. A na koniec zgubiłam jeszcze gumkę od hamulca, którą kolega złapał prawie w locie. A propos bardzo dziękuję kolegom Rysiowi i Bercikowi za czujność i pomoc.

Jakby tych przygód było mało, to jeszcze zostałam wzięta w jasyr na wieży w Łagowie i sprowadzona pod eskortą na dziedziniec zamku (zapraszam do galerii).

Ale były też miłe akcenty i nowe znajomości. W Łagowie poznałam uroczego i bardzo eleganckiego Pana Jerzego Ludwikowskiego, właściciela zagrody artystycznej - "Frankówka". Zobaczcie sami stronę w Internecie www.frankowka.travel.pl naprawdę warto.

W trasie powrotnej, z Międzyrzecza do Międzychodu spotkała mnie przemiła niespodzianka i to podczas jazdy z naddźwiękową prędkością 70 km/h. Podjechał do mnie kolega na "nieco szybszym" motocyklu, który okazał się również właścicielem Oski, posiadaczem naszego kalendarza i jak sadzę naszym kolegą z forum (serdeczne pozdrowienia dla kolegi). To naprawdę wspaniała sprawa, że osiara.pl cieszy się coraz większym zainteresowaniem i zrzesza coraz więcej miłośników naszego Polskiego Skutera Osa.

To był kolejny udany wyjazd na Zwiad. Marzy mi się jeszcze kiedyś udział ze swoją Oską (a nie jedynie jako balast w bocznym wózku) w Kampanii Szwadronowej, która w tym roku odbywała się pod kryptonimem "BIESZCZADY - UKRAINA". Ale o tym możecie przeczytać na stronie Szwadronu www.sokolbudzyn.pl.

Zapraszam Wszystkich do podzielenia się na łamach naszej strony swoimi wyprawami i przygodami, które przeżyliście wspólnie z Waszymi "Owadami".

Pozdrawiam i do zobaczenia na trasach
Osiara

Wrzesień 2011r.

Zobacz zdjęcia w galerii.