Osiara - Strona Polskiego Skutera OSA

Osy na 60-cio leciu WFM i FSO w Warszawie - 23-25 września 2011r.


W dniach 23-25 września 2011r. odbyła się od dawna przez wszystkich wyczekiwana, a zapowiadająca się niezwykle interesująco impreza - 60cio lecie WFM na Torze doświadczalnym FSO przy ul. Jagielońskiej w Warszawie.

Nie będę niepotrzebnie opisywał komplikacji związanych z moimi planami dotarcia na tą uroczystość, forumowicze z którymi od dłuższego czasu zmawialiśmy się na wspólne spotkanie znają szczegóły i wiedzą co i jak...
Tak więc udało nam się, mimo „słabego” oznakowania, dotrzeć na miejsce z naszą Oską ok. godz 15 w piątek, za co od razu chcę mocno podziękować Koledze Rafałowi. Gdyby nie jego pomoc, chęci, transport Osy i moich „4 liter” na tor FSO nie było by mnie tam na pewno.
Zaskoczeni i mocno zdziwieni bo na miejsce dotarliśmy jako pierwsi ?!
Oj różne myśli zaczęły latać po głowie...
Dopiero ok 18 zjawili się kolejni równie mocno zdziwieni „ilością” zlotowiczów, motocykliści ze Starogardu Gdańskiego na WFM 125 i Osie M52 z przyczepką Niewiadów.
Oczywiście oni dotarli na kołach jadąc ok 9 godzin do Warszawy.
Ku naszemu zdziwieniu organizatorów jeszcze nie było i panował lekki haos.
Ale zostawmy póki co te narzekania...
Cieszę się, że mogłem po raz kolejny spotkać „starych” dobrych znajomych z forum „osiary” jak i osobiście poznać kolejnych nowych osiarzy i innych zapalonych motocyklistów, którym nie straszne dalekie podróże, niepewna pogoda czy kiepskie oznakowanie samej imprezy...
Gdyby ze strony organizatorów było ciut lepsze zorganizowanie samej imprezy to myślę i jestem przekonany, że 60 cio lecie mogło stać się wydarzeniem roku i to nie tylko w naszym „zabytkowym światku”. Szkoda tym bardziej, że niestety nigdy więcej nie będzie już można pościgać się na tym historycznym torze ( ma tam powstać osiedle mieszkaniowe ).
Mimo wszystko myślę, że w sobotę udało nam się ciekawie zaprezentować podczas parady i pokazać na miejscu nasze 10 Os. Dzisiaj, nie tylko dla nas osiarzy, widok tylu polskich skuterów Osa w jednym miejscu to niespotykany wspaniały widok...
Ustawione w jednym rzędzie dumnie się prezentowały robiąc na wszystkich ogromne wrażenie na prawdę!
Nie zabrakło oczywiście pozostałych polskich motocykli jak WFM, WSK, SHL, Junak itd.
Nie zauważyłem chyba tylko żadnego jeżdżącego komarka, żaka czy rysia.
Dziękuję wszystkim uczestnikom za niesamowite koleżeństwo i atmosferę, świetny klimat, który wspólnie udało się stworzyć i za niesłychaną integrację całego, nie tylko oskowego zespołu.
Oczywiście nie chcę ominąć nikogo, jednak szczególnie ciepłe podziękowania przesyłam dwojgu niesamowitym Osomaniakom z krwi i kości, czyli Koledze Marianowi i Kaziowi z Olkusza.
Chłopaki! Mega szacun dla Waszej postawy, wspaniałego koleżeństwa ( mimo dość znacznej różnicy wieku ), serdeczności, pasji, samozaparcia itd.
Wasze hasło z chorągiewki myślę, że zapamiętają wszyscy, którzy zdołali je rozszyfrować. Brawo!
Podziwiam naszego Kazia, który tyle co wyszedł ze szpitala i mimo swojej choroby zjawił się w tak świetnym nastroju twierdząc, że na takiej uroczystości grzechem było by nie być.
Święte słowa!
Wszystkim, a w szczególności tym narzekającym i wątpiącym, będę starał się przekazywać Wasz entuzjazm na pewno!
Właśnie m.in. dla takich PRZYJACIÓŁ warto było przyjechać do Warszawy na obchody 60-cio lecia Warszawskiej Fabryki Motocykli – niech żałują Ci którym nie udało się tu dotrzeć.

Podsumowując, mimo, niedociągnięć ze strony organizatorów, nie żałuję i nawet gdybym miał jechać jeszcze raz nie zastanawiał bym się ani chwili...
Pozdrawiam Was wszystkich i dziękuję za wspólnie spędzone niezapomniane chwile.

Do zobaczenia! marso.

Zobacz zdjęcia w galerii oraz film z imprezy.