Prostownik jest oryginalny. Przyznam,że jak dostałem Oskę w swoje ręce,to sądziłem,że prostownik będzie musiał być nowy i kupiłem hurtem razem z innymi częsciami w Dębicy nowy.
Jednak po aptekarskim podejściu do tematu,okazało się ,że stary oryginalny jest bardzo gut.Zostawiłem więc oczywiście stary!
Instalację zrobiłem nową,wykorzystując prawie nie zmienioną wiązkę dostępną w Dębicy.Zdaje się,że coś nieistotnego tam przyciąłem,alejuż nie pamiętam,bo było to 3 lata temu,a restauruję tez inne staruchy....
Fakt jest nieza[rzeczalnie taki,że wszystko jest zrobione i przejżane lepiej chyba niż w fabryce(pomierzone opory,sprawdzenie masy,wyeliminowanie możliwości choćby minimalnego "uciekania"prądu).
Efekt jest taki,że oska stoi dowolnie długo,teraz np. już 4-ty miesiąc i aku trzyma.(są światła,sygnał,woltomierz pokazuje ok. 6.2V)Jeśli u Ciebie jest inaczej,to radzę sprawdż instalację-miernikiem,jeśli na oko wszystko gra.Zakładam,że aku masz pewne!
Nie chcę Cię załamywać,ale co około półtora miesiąca go rozładowuję(stoi cały czas wpięty w instalację motocykla) poprzez włączenie na 0,5 godz. świateł i potem go ładuję.
