Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Ogólna dyskusja na temat Osy

Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez Doktor » wtorek, 21 kwietnia 2009, 21:33

Kto chce niech pisze jak w temacie...jak ktoś nic nie zrobił to też niech napisze.. :lol: za szczerość i odwagę najbardziej aktywnym stawiam piwo na zlocie i oryginalny kluczyk do Osy.. ;)
Ja dziś musiałem wyjąć świeżo założoną linkę tylnego hamulca,którą kupiłem z allegro (to ta z idiotyczną śrubą regulacyjną M-10) aby ją napuścić olejem bo strasznie tarła. Przy okazji nasmarowałem też linkę sprzęgła,i klamkę bo też była zapuszczona... Rajd się zbliża,więc trzeba zrobić wszystko aby wrócić "z tarczą".. :P
Na koniec stwierdziłem,że to części osłony dmuchawy tak hałasują (są dość luźne u mnie,ponadto gwint na śrubie M-8 która je skręca do silnika mam wyrobiony) więc skręciłem je z niewielką ilością silikonu
Avatar użytkownika
Doktor
 
Posty: 137
Dołączył(a): wtorek, 17 marca 2009, 16:52
Lokalizacja: Górnyśląsk

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez czapel77 » wtorek, 21 kwietnia 2009, 22:02

Ja dziś zajmowałem się amorkami:) zmieniłem uszczelniacze. Zastosowałem oring w zakrętce amortyzatora ( tam jest oring o przekroju kwadratowym ale nie udało mi sie niczego podobnego dopasować) Nalałem świeżej oliwy. Wsześniej amorki zostały wyczyszczone. Teraz tylko lakier i bedą jak nówka:) Jestem zwolennikiem tradycyjnej metody malowania więc mogłem sobie pozwolić na montaż. Gdybym malował proszkowo musiałbym czekać do odbioru z lakierni.NIestety szklanki są w kiepskiej kondycji..... Może na MWB cos ciekawego wpadnie.
Następna relacja z pracy w następny wtorek ;) niestety czas mi nie pozwala spędzać więcej w garażu :(
OSA M52
GSX1300R
Avatar użytkownika
czapel77
 
Posty: 80
Dołączył(a): piątek, 13 marca 2009, 11:23
Lokalizacja: Łódź

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez mucha68 » środa, 22 kwietnia 2009, 21:59

Ja wymontowałem zawieszenie,w celu zabezpieczenia przed korozją błotnika(okazało się że lakiernik zostawił od środka błotnik w podkładzie i zaczeła wychodzić ruda).Wyczyściłem,pomalowałem takim specjalnym "siówaxem",przy okazji wymieniłem śruby na nierdzewkę,i wymieniłem smar w łożyskach.Po jakimś czasie zmontowałem wszystko do kupy i zrobiłem rundę honorową.Działa,czyli wszystko dobrze poskładałem :lol:
mucha na osie
Avatar użytkownika
mucha68
 
Posty: 288
Dołączył(a): sobota, 21 lutego 2009, 23:18
Lokalizacja: Legionowo

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez Karlos » piątek, 24 kwietnia 2009, 22:44

A ja wczoraj wyprowadziłem Osę z garażu celem rozpoczęcia demontażu....na tym się skończyło (wziąłem się za WFM M06, która jest już wypiaskowana i zapodkładowana). Chroniczny brak czasu nie pozwala mi na rozpoczęci remontu :(
Karlos
 
Posty: 46
Dołączył(a): środa, 18 marca 2009, 23:07

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez glynu » poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 20:28

kupiłem :-)
tylko nie dzisiaj a wczoraj...
dzis tylko stalem w garażu i patrzyłem, patrzyłem, patrzyłem...
M-52 1965 r.
Avatar użytkownika
glynu
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 28 lipca 2009, 19:21
Lokalizacja: płochocin

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez marso » poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 21:47

Zapodaj więcej fotek to my też popatrzymy, popatrzymy i popatrzymy ...
ROJEM OS RZĄDZI BOSS !
Osa M52 63r.
Osa M52 64r.
Komar MR 232 65r.
Avatar użytkownika
marso
Moderator
 
Posty: 370
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 10:54
Lokalizacja: Gostyń Wielkopolska

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez arthek » wtorek, 18 sierpnia 2009, 12:17

Ostatnio wykonane:
- malowanie wstępne ( zabezpieczenie tylko przed dalszą korozją - malowanie zasadnicze będzie we przyszłym roku po odpaleniu bzyka , skompletowaniu całości i 2-3 miesięcznym przetestowaniu w normalnej eksploatacji. )
- dokupienie i zamontowanie brakujących części ( bęben hamulcowy tylny, linki, nowa tapicerka, lampa tylna, osie kół, napinacze łańcucha, nowe łożyska podwozia, dekiel przedniego koła, nowa własnorecznie wykonana instalacja, magneto , osłona magneta , regeneracja mechanizmu kopniaka, jedna osłona silnika i trochę pomniejszych pierdułek.)
Przede mną rozbiórka silnika i remont ( wał, tłok - to napewno) oraz dokupienie (nowego) tłumika , tylnych amortyzatorów ( są ale nie oryginalne) , listew podnóżek , nowych kedr , bagażnika itp.

Najbardziej martwi mnie silnik ( jeszcze nie rozebrany) , po zakupie nie było odpalany..
Ciągnąc za prawy czop wału , widoczny jest duży luz poosiowy ( samego czopa nie całego wału) i promieniowy.Dodatkowo luz promieniowy korbowodu masakryczny....około milimetra.
To zwiastuje kłopoty.
Pewnie wymiana samych rolek na stopie korby nie wystarczy.Podejrzewam że korba do wyrzucenia.Ciekawe czy wał wogóle bedzie się nadawał do regeneracji.O wstawianiu jakiś tajwańskich części nie moze być mowy.

Cylinder ok , bez rys.

Wstawię ponownie zdjęcia Osy przed remontem (od pewnego czasu nie otwierają się załączniki) i zdjecia w stanie obecnym.

Mój cel to doprowadzić Owada do stanu jak największej oryginalności części i fabrycznego stanu .
Użytkować kultowy polski motocykl ...bezcenne.
Osa ma u mnie dożywocie ;-).
OSAczony przez rój !

WFM OSA M-52
JAWA 250 Kyvacka
Yamaha GTS 1000 A
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 136
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 22:45
Lokalizacja: Kielce

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez arthek » wtorek, 15 września 2009, 20:13

Ostatnio wykonane:

Rozbiórka silnika , weryfikacja częsci.
- Skrzynia dosć zużyta.
- Łożyska główne siedzą ciasno w karterach, łożyska skrzyni latają w gniazdach ( Loctite się kłania)
- cylek I szlif - bez progu, minimalne slady zużycia ( pomiar srednicówką) ( w/g tabeli z ksiażki napraw)
- tłok ( oryginał ) zostaje stary ponieważ nosi minimalne slady zużycia .( w/g tabeli z ksiażki napraw)
- sworzeń ( oryginał) zostaje stary ponieważ nosi minimalne slady zużycia ( w/g tabeli z ksiażki napraw)
- kosz sprzegłowy , łańcuch - 3 +
- tarcze sprzęgła - 3,4 mm gr - raczej do wymiany.
- poza tym tulejowanie otworów w karterach pod uchwyty mocujące silnik do ramy

Wygląda na to ,że ktoś "kiedyś " zrobił "górę silnika" bez roboty wału .Góra silnika wygląda na 3 - 4 tys przebiegu, może mniej....
W/g poprzedniego właściciela silnik gadał ostatni raz ~ 25 lat temu.

Ostatnio dokupione :
- magneto stalowe "nówka" ( bez wypełnienia) - będę domontowywał wentylator.
- Koło zębate startera ( ZMD-PRL) .Ponoć do shl'ki.Jak się okazało , niby wszytsko pasuje poza tym ,że jest szersze i po założeniu na kosz sprzęgłowy nie ma miejsca na założenie zabezpieczenia.Trzeba będzie zeszlifowac środkową część i powinno byc ok.
- półksieżyc ( ZMD PRL) - zęby są szersze o około 1 mm, poza tym ok.
- nowe pierścionki I szlif
- zabezpieczenia tłoka
- wał ( używany) bez luzów na korbie ...a w zasadzie kompletny dół silnika od Osy (bez tłoka , cylindra, gażnika i takich tam)
I tu mam dylemat.Wał niby nie wykazuje luzów na korbie, ładnie się kręci.W zwiazku z tym nie wiem czy dawać go do regeneracji , przynajmniej nowe wałeczki włożyć czy zostawić jak jest.Silnik chcę zrobic tak, żeby go już nie rozpaławiać aż do naprawy głównej, więc nie chcę robić silnika półśrodkami.
Ma ktoś orientację ( z własnych doswiadczeń, z zasłyszenia, z opowieści ) ile taki wał potrafi wytrzymać do naprawy głownej ?
Silnik ma dość niski stopień sprężania , słyszałem że potrafi znieść wiele ale liczbami nikt nie operował .


Narazie tyle i chyba chwilowo prace przystopują ....bo lada dzień pojawi się nowy potomek w domu ;)
OSAczony przez rój !

WFM OSA M-52
JAWA 250 Kyvacka
Yamaha GTS 1000 A
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 136
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 22:45
Lokalizacja: Kielce

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez Doktor » wtorek, 2 marca 2010, 23:59

Dziś przekonałem się,że koncepcja "twardego" jeżdżenia ,zwłaszcza w moim (przyznaję ze skruchą) wykonaniu-bez dbałości i przeglądania weterana nie wychodzi na dobre... :(
Rozebrałem silnik uszkodzony podczas zimowych wojaży...Okazało się ,że w miarę nawijania kilometrów na koła kroplami zużył się olej skrzyni-co doprowadziło w efekcie do "zniknięcia" zębatki kosza sprzęgłowego...Olej został prawdopodobnie "wyprowadzony" na łańcuch napędowy i tylne koło,ponieważ nie było wycieków pod skuterem...
Gdzie jest mój olej? :o
http://images36.fotosik.pl/154/f13cb9df9cf5c444.jpg
http://images44.fotosik.pl/267/2f46a5391de18893.jpg
http://images46.fotosik.pl/266/3e7f6a7ec2edf278.jpg


:(
Avatar użytkownika
Doktor
 
Posty: 137
Dołączył(a): wtorek, 17 marca 2009, 16:52
Lokalizacja: Górnyśląsk

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez arthek » środa, 3 marca 2010, 17:13

Ciekawe jak wygląda skrzynia ?
Jakiej produkcji jest ten kosz/koło zębate ? ZMD , czy współczesne ?
Tak na marginesie , to bez oleju z pod dekla musiało Ci sporo hałasować.Olej wycisza przecież pracę łańcucha i przekładni.
Po zdjeciu i "czystości" widać , że twoja Osa nie ma " letko " u Ciebie, trochę tak po macoszemu.....
Przydałoby jej się kilka dni w "SPA" :-)

Zauważyłem , że rurę wydechową masz przykreconą do cylindra za pomocą jakieś długiej szpilki czy "cuś " takiego ?
Możesz przybliżyć temat ? U mnie w cylindrze są krótkie szpilki , a rura jest do nich mocowana zwykłymi nakrętkami M8.

Pozdr.
OSAczony przez rój !

WFM OSA M-52
JAWA 250 Kyvacka
Yamaha GTS 1000 A
Avatar użytkownika
arthek
 
Posty: 136
Dołączył(a): wtorek, 21 kwietnia 2009, 22:45
Lokalizacja: Kielce

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez Franek Śląsk » czwartek, 4 marca 2010, 15:10

To się pewnie stało przez nie orginalny gażnik heh :roll:
M 50 1959-RAMA NR 00.. 340
M 50 1960
M 50 1960
M 52 1964
M 52 1965
Avatar użytkownika
Franek Śląsk
 
Posty: 141
Dołączył(a): sobota, 4 kwietnia 2009, 15:23
Lokalizacja: RUDA SLASKA

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez Czaja » czwartek, 4 marca 2010, 20:35

Btw. Ja dzisiaj zacząłem demontaż osy na części;p
- kokon rozebrany do gołego włókna ;p
- męczę się z osłoną nóg i obudową lampy - ale chyba bez długiej i głębokiej 12stki fajkowej nic nie zrobię:/
- no i na koniec jeszcze kierownice zdemontowałem:)
M 52 1964r.
SHL M05 1954r.
Czaja
 
Posty: 139
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 23:29
Lokalizacja: Bytom

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez Piotrek » czwartek, 4 marca 2010, 21:17

[quote="Doktor"] zużył się olej skrzyni-co doprowadziło w efekcie do "zniknięcia" zębatki kosza sprzęgłowego...Olej został prawdopodobnie "wyprowadzony" na łańcuch napędowy i tylne koło,ponieważ nie było wycieków pod skuterem...
Gdzie jest mój olej?

Wydaje mi się, że padł simmering miedzy łożyskami wału a olej został wessany do komory wału i spalony. Jakieś 10 lat temu miałem taka przygodę, skończyła się identycznie.Od tamtej pory bacznie obserwuje spaliny :shock:
Avatar użytkownika
Piotrek
 
Posty: 51
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 20:42
Lokalizacja: Świdnica

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez Doktor » czwartek, 4 marca 2010, 22:21

Arthek: Jakbyś zgadł-nie ma "lekko"! :D
Luzy w skrzyni biegów katastrofalne.. :( Cały kosz sprzęgłowy chodzi na boki,podobnie wałek zdawczy z zębatką ...
Wczoraj zmontowałem silnik na szybko aby dziś pojeździć :) ,niestety utwierdziłem się w przekonaniu,że Piotrek postawił trafną diagnozę-podczas jazdy ilość i kolor spalin nie pozostawia złudzeń...
W zasadzie nie szło to jeżdżenie,ponieważ świeca istotnie cierpiała z nadmiaru oleju.
No i skończyło się rajdowanie na Osie na jakiś czas (póki co-wyznaję zasadę,że wzorem śmiałków z lat 60-tych nie ma zmiłuj dla skutera) :roll:
No chyba wszyscy się zgodzą,że nie wolno Osy oszczędzać i pieścić się z nią jak ...wiadomo z kim.
Wiem,że nie ma co liczyć za bardzo na Wasze opinie w tym temacie (a niby to jesteśmy na forum),ale chyba WFM Osa to nie byle plastik aby mieć skrupuły! Dlatego u mnie Osa to twardy zawodnik,i życie toczy się wg. legendarnych słów:
"On wyleczył mnie z kompleksów
Dał mi swoją moc
Włączam silnik,daję kopa
Za mną tylko kurz"


Franek Śląsk: Pegaz to Pegaz,nie wchodzę w detale czy ktoś u mnie założył z Junaka,czy WSK-i.Ważne,że dobrze chodzi ,i nie jest to gaźnik z Czech..
Nie siedzę w Osach tak dobrze jak inni-ale myślałem,że sposób montażu mojej rury wydechowej jest oryginalny-a może dopiero w trakcie produkcji usprawniono to mocowanie przez te nakrętko-śruby-dzięki temu bardzo łatwo dokręcić kolanko.Ale jest nadzieja,że ktoś z forum zechce kliknąć parę słów jak jest u niego...
Zdaję sobie sprawę,że remontowałem moją Osę bez katalogu i wiedzy, a poprzedni właściciele często dekompletują i "usprawniają" sprzęty-przykładem może być widok mojego karteru-jak widać,poprzedni właściciel wyrzucił podkładki i kosz sprzęgłowy wyżłobił rowek w karterach! :(
Teraz już mam te podkładki,bo kupiłem niekompletny silnik z WFM-ki na Łodzi i tak nie było to rozszabrowane:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... a1d9d.html
Avatar użytkownika
Doktor
 
Posty: 137
Dołączył(a): wtorek, 17 marca 2009, 16:52
Lokalizacja: Górnyśląsk

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez mucha68 » czwartek, 4 marca 2010, 22:28

Piotrek napisał(a):
Wydaje mi się, że padł simmering miedzy łożyskami wału a olej został wessany do komory wału i spalony. Jakieś 10 lat temu miałem taka przygodę, skończyła się identycznie.Od tamtej pory bacznie obserwuje spaliny :shock:

Dokładnie ,też to miałem,wycieków brak a olej znikał ,za to mimo lania coraz mniejszych porcji oleju do paliwa,dymiła coraz bardziej.Wymiana simmeringu i po kłopocie
mucha na osie
Avatar użytkownika
mucha68
 
Posty: 288
Dołączył(a): sobota, 21 lutego 2009, 23:18
Lokalizacja: Legionowo

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez glynu » środa, 17 marca 2010, 21:04

hej wszystkim :!: :!: :!:
zima się kończy, osa rozkręcona na czynniki pierwsze( przez te mrozy to nic mi sie nie chciało robić...) czeka aż łaskawie zawiozę staruszkę do lakiernika ;)

fotek z rozkręcania niestety nie mam, oprócz kilku robionych telefonem - za każdym razem w drodze do garażu brakło ręki na aparat(wiadomo piwko, klucze, jakieś śmieci zawsze trzeba było zabrać)

przez zimę zgromadziłem trochę części i o nich teraz 2 słowa:
:idea: kedry - zamienniki za ok 65 pln - dobra jakość, świetnie pasują, oczywiście z allegro :) polecam jackare z Bytomia. :D :D
:idea: linki - made by allegro, wyglądają również solidnie, jeszcze nie sprawdzałem jak się mają do oryginału i czy wogóle bedą pasować, 65 plnów, phrybczynski2007 z miejscowości Olszyna,
:idea: wiązka dobrze, solidnie wykonana, 85 plnów ale warte swojej ceny, sprzedawca: antone
:idea: i ostatni zakup jaki poczyniełem tej srogiej zimy - kanapa
NIESTETY JAKAS PORAŻKA... gąbka bardzo miękka, żle wyprofilowana, rzekłbym bardzo niechlujnie wykonana, i wogóle jakaś brudna - jakby po niej śmieciarze deptali...
pokrowiec - miał być z "solidnej dermy" - niestety z solidnością nie ma to nic wspólnego 95 plnów wywalone w GĄBKE :!: :!: :!: wykonany z cieniutkiej, delikatnej skaji (chyba tak się pisze :oops: ), sprzedawca junkersi z warszawa/rembertów, NIESTETY MUSZĘ OSTRZEC I ODRADZIĆ... :cry: :cry:

stara gąbka, gdyby nie była zapleśniała lepiej by się nadawała..., o pokrowcu już nie mówiąc - 45 lat i ma kilka rozdarć na szwach i 2 pęknięcia, a to co kupiłem to dobrze by 2 sezony wytrzymało... :cry:


to by było na tyle (o 2 orzeszkach na głowy, lusterkach i kilku innych drobiazgach nie będę wspominał)
kolejne zadania jakie mnie czekają to:
skompletować śruby, śrubki, śrubeczki
zatargać żelastwo do lakiernika
zakup akumulatora
złożyć
jeździć :D :D
pozdrawiam wszystkich osomaniaków przed zbliżającą się wiosną :)
M-52 1965 r.
Avatar użytkownika
glynu
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 28 lipca 2009, 19:21
Lokalizacja: płochocin

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez marso » środa, 17 marca 2010, 23:46

Hmm z tą gąbką to faktycznie masakra.Pokaż fotki tego szajsu.
Ja kupiłem gąbeczkę u gościa junc http://www.allegro.pl/item956853377_sie ... anapa.html
Wygląda w 99% jak oryginał i widać, że nie jest miękka jak zwykła szwamka, która w tym przypadku do niczego się nie przyda.
Nowo dorabiana ma tylko od spodu więcej otworów w miejscu na motylek, którym mocuje się kokon...
Ten kolo też sprzedaje pokrowce, ale na ich temat się nie wypowiem, bo nie mam.
Może Kolega mpwit coś napisze bo ma komplecik, a może jeszcze ktoś to nabył od tego gościa i coś więcej nam powie?
Oczywiście fotki tutaj zamieszczone są zniekształcone przez obiektyw i jego parametry.
Załączniki
ROJEM OS RZĄDZI BOSS !
Osa M52 63r.
Osa M52 64r.
Komar MR 232 65r.
Avatar użytkownika
marso
Moderator
 
Posty: 370
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 10:54
Lokalizacja: Gostyń Wielkopolska

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez mpwit » czwartek, 18 marca 2010, 01:42

marso napisał(a):Może Kolega mpwit coś napisze bo ma komplecik...

Owszem mam tę gąbkę wraz z pokrowcem. Jeszcze do swojej Osy nie zakładałem, ale oceniam b. pozytywnie. Gąbkę opisał marso, ale pokrowiec też wygląda solidnie. Allegrowicz o nicku "junc" jest godnym polecenia kontrahentem. Korespondencja z nim jest szybka i sympatyczna. Dodam, że przed transakcją przesłał mi próbki materiału, z którego robi część pokrowców.
Osa M52 1964 r.
Yamaha Virago XV750 1992 r.
Komar MR 232 1966 r.
Komar Mr 2320 1969 r. (w trakcie restauracji)
Avatar użytkownika
mpwit
 
Posty: 248
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 18:29
Lokalizacja: Witaszyce

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez picek » czwartek, 18 marca 2010, 08:42

ja czekam na gąbkę niestety od junkersi bo tylko on miał do M11( więc chyba też niebawem potwierdzę kiepską jakość) .
Junc robi bardzo dobre gąbki szkoda że nie produkuje na bieżąco.
Avatar użytkownika
picek
 
Posty: 73
Dołączył(a): czwartek, 12 marca 2009, 19:24

Re: Co dziś zrobiłem z moją Oską?

Postprzez glynu » czwartek, 18 marca 2010, 23:41

Marso, patrząc na Twoje fotki od razu widać, że to inna para kaloszy... To tak jakby porównać malucha i powiedzmy golfa - i jedno i 2 jeździ ;)

ehhh to tylko potwirdza starą zasade... jak się chce oszczędzić, to i tak wyjdzie dwa razy drożej... Coś mi jednak w głowie szumiało, żeby do tapicera oddać i prawdziwą skórką obszyć - koszt byłby większy, ale raz i do końca życia by pewnie starczyło a tak wyszła <d.u.p.a>... i niedługo i tak mnie to czeka... :|
M-52 1965 r.
Avatar użytkownika
glynu
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 28 lipca 2009, 19:21
Lokalizacja: płochocin

Następna strona

Powrót do Ogólnie o Osie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron