hej wszystkim
zima się kończy, osa rozkręcona na czynniki pierwsze( przez te mrozy to nic mi sie nie chciało robić...) czeka aż łaskawie zawiozę staruszkę do lakiernika
fotek z rozkręcania niestety nie mam, oprócz kilku robionych telefonem - za każdym razem w drodze do garażu brakło ręki na aparat(wiadomo piwko, klucze, jakieś śmieci zawsze trzeba było zabrać)
przez zimę zgromadziłem trochę części i o nich teraz 2 słowa:

kedry - zamienniki za ok 65 pln - dobra jakość, świetnie pasują, oczywiście z allegro

polecam jackare z Bytomia.

linki - made by allegro, wyglądają również solidnie, jeszcze nie sprawdzałem jak się mają do oryginału i czy wogóle bedą pasować, 65 plnów, phrybczynski2007 z miejscowości Olszyna,

wiązka dobrze, solidnie wykonana, 85 plnów ale warte swojej ceny, sprzedawca: antone

i ostatni zakup jaki poczyniełem tej srogiej zimy - kanapa
NIESTETY JAKAS PORAŻKA... gąbka bardzo miękka, żle wyprofilowana, rzekłbym bardzo niechlujnie wykonana, i wogóle jakaś brudna - jakby po niej śmieciarze deptali...
pokrowiec - miał być z "solidnej dermy" - niestety z solidnością nie ma to nic wspólnego 95 plnów wywalone w GĄBKE

wykonany z cieniutkiej, delikatnej skaji (chyba tak się pisze

), sprzedawca junkersi z warszawa/rembertów, NIESTETY MUSZĘ OSTRZEC I ODRADZIĆ...
stara gąbka, gdyby nie była zapleśniała lepiej by się nadawała..., o pokrowcu już nie mówiąc - 45 lat i ma kilka rozdarć na szwach i 2 pęknięcia, a to co kupiłem to dobrze by 2 sezony wytrzymało...
to by było na tyle (o 2 orzeszkach na głowy, lusterkach i kilku innych drobiazgach nie będę wspominał)
kolejne zadania jakie mnie czekają to:
skompletować śruby, śrubki, śrubeczki
zatargać żelastwo do lakiernika
zakup akumulatora
złożyć
jeździć
pozdrawiam wszystkich osomaniaków przed zbliżającą się wiosną

M-52 1965 r.